ZARZĄD GŁÓWNY
Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów
WROCŁAW

BIRCZA PAMIĘTA

W Borownicy k. Birczy ,19 kwietnia 2015 r. odbyła się uroczystość upamiętnienia 66 osób zamordowanych przez UPA-OUN. Obchody upamiętnienia 70. rocznicy zbrodni były władze samorządowe oraz ksiądz proboszcz.

W uroczystości wzięli również udział senator oraz posłowie województwa podkarpackiego. Na uwagę zasługuje zaangażowanie w przygotowaniach do obchodów nauczycieli oraz uczniów z gimnazjum w Birczy.

Obchody rozpoczęły się od odegrania przez zespól Ochotniczej Straży Pożarnej hymnu państwowego przy pomniku ofiar pomordowanych oraz od wciągnięcia flagi państwowej na maszt. Następnie senator, posłowie, przedstawiciele lokalnych władz, IPN-u, Ruchu Narodowego oraz ksiądz proboszcz wygłosili krótkie przemówienia. Mówiono przede wszystkim o konieczności ujawniania prawdy o zbrodni UPA-OUN nie tylko przez władze szczebla gminnego, powiatowego, czy wojewódzkiego, ale również przez najwyższe władze państwowe.

Pojednanie pomiędzy Polakami a Ukraińcami nastąpi w chwili, gdy naród Ukraiński potępi zbrodniarzy UPA-OUN. Dzisiaj władze Ukrainy nadają im tytuły bohaterskie, a na całej zachodniej Ukrainie stawiane są pomniki zbrodniarzom i to w czasie, kiedy Ukraina inspiruje do członkostwa w Unii Europejskiej.

Takie postępowanie władz Ukrainy jest poważnym ostrzeżeniem dla władz polskich i Polaków, bo wiemy do czego może prowadzić nacjonalizm ukraiński. a dzisiejsze uroczystości o powyższym najwyraźniej świadczą.

Uczniowie odczytali w apelu poległych wszystkich znanych 66 zamordowanych oraz przedstawili historię zamordowanego ks. Józefa Kopcia . Bardzo wzruszającym momentem było odśpiewanie przez jedną z uczennic przy akompaniowaniu gitary ballady Wołyńskiej Lecha Makowieckiego.

Kompania żołnierzy oddała trzykrotnie salwę honorową, po czym nastąpiła uroczystość złożenia wieńców oraz zapalenie zniczy. Potem została odprawiona msza św., a homilię wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski. W kazaniu nawiązał do ludobójstwa Ormian 100 lat temu i właśnie nierozliczone tamto ludobójstwo dało podstawy do holokaustu Żydów kilkanaście lat później.

Ludobójstwo dokonane przez zbrodniarzy UPA-OUN posiadało dwa oblicza : Polaków na Kresach zamordowano dwukrotnie. Raz przez zbrodniczy cios siekierą ,natomiast drugi raz przez niepamięć. Duchowny nawiązał także do haniebnego głosowania w sejmie, gdzie ludobójstwo na Wołyniu nazwano czystkami  etnicznymi o znamionach ludobójstwa i do takiego stanu rzeczy przyczyniły się dwa kluby PO i Ruch Palikota.

Po mszy św. wszyscy przybyli goście zostali zaproszeni przez miejscowego proboszcza na tradycyjną grochówkę oraz grilla przy ognisku. Uroczystość w Birczy była pięknym przykładem,  jak władze mogą pielęgnować pamięć o tych, co zostali zamordowani tylko dlatego, że byli Polakami.

Zdzisław Koguciuk

 

LIST OTWARTY DO PREZYDENTA RP BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO

 

Szanowny Panie Prezydencie,

po otrzymaniu wielu protestów od członków organizacji kresowych, kombatanckichoraz naszego Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, którzyprzeżyli bestialskie zbrodnie dokonane na najbliższych, na terenach Kresów Południowo -Wschodnich II RP, przyjęliśmy z wielkim ubolewaniem wiadomość o tym, że RadaNajwyższa Ukrainy, 9 kwietnia 2015 nadała winnym zbrodni ludobójstwa status bojownikówo wolność.

Takie stanowisko naczelnych władz Ukrainy jest dla nas - rodzin 200 tysięcy ofiarwymordowanych przez OUN UPA nie do przyjęcia, gdyż mordercy naszych bliskich oficjalnie zostali uznani za bohaterów Ukrainy. W uchwale tej probanderowscy posłowie przyjęliponadto, iż każdy kto będzie „lekceważył weteranów i negował celowość ich walki" możezostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Może i nas, którzy głosimy prawdę oludobójstwie na naszych rodzinach czeka taka odpowiedzialność? Uchwałę tę przyjęliśmy zwielkim bólem, tym bardziej, że za okrutne i niespotykane w historii zbrodnie gloryfikuje sięludobójców jeszcze za życia naocznych świadków. W związku z tym wyrażamy ostry protest.

Panie Prezydencie, jest nam bardzo przykro, że uchwała została przyjęta podczas sesji Rady Najwyższej Ukrainy, w której Pan w godzinach porannych uczestniczył, wspominając,że promujemy włączenie Ukrainy w struktury Unii Europejskiej. Podjęcie uchwały w dniu, w którym był Pan gościem Rady Najwyższej traktujemy jako znieważenie Pana, będącego najwyższym przedstawicielem Państwa iNarodu Polskiego. My kresowianie chcemy wolnej i demokratycznej Ukrainy, ale na pewno nie banderowskiej.


Szczepan Siekierka - prezes SUOZUN

Jerzy Targalski broni kultu terrorysty Bandery

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-jerzy-targalski-broni-kultu-terrorysty-bandery,nId,1583056

1 stycznia br. w Kijowie, Lwowie, Odessie i innych miastach ukraińskich odbyły się marsze z okazji 106. rocznicy urodzin Stepana Bandery. Ich organizatorami były środowiska nacjonalistyczne i faszystowskie, odwołujące się wprost do Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz SS Galizien i innych organizacji kolaboranckich z czasów II wojny światowej. Nic więc dziwnego, że marsze te wywołały wiele krytycznych opinii, także w Polsce. Dlatego też tym bardziej zaskakujący jest komentarz Jerzego Targalskiego, publicysty „Gazety Polskiej”, który „rozmydla” i bagatelizuje niebezpieczne zjawisko, twierdząc przy tym, że marsze ku czci Bandery to symbol walki z Rosją, a nie z Polską.
Takie stanowisko Targalskiego jest w kolizji z podstawowymi faktami historycznymi. W okresie międzywojennym bowiem Bandera i jego podwładni atakowali nie struktury Związku Radzieckiego (poza jednym wyjątkiem jakim był zamach na konsulat sowiecki we Lwowie), ale odradzającej się Rzeczypospolitej Polskiej. Z rąk banderowców w skrytobójczych zamachach i akcjach terrorystycznych zginęło wielu polskich obywateli, w tym minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki i poseł Tadeusz Hołówko, obaj wywodzący się z obozu piłsudczykowskiego. Nawiasem mówiąc, oba te mordy były dla marszałka Józefa Piłsudskiego bardzo bolesnym ciosem. Z kolei w czasie II wojny światowej ideologia banderowska, wzorowana na nazizmie niemieckim, doprowadziła do ludobójstwo setek tysięcy niewinnych ofiar, w tym bardzo wiele Żydów i sprawiedliwych Ukraińców.
Stanowisko Targalskiego jest też w kolizji ze zdrowym rozsądkiem. Obecny świat bowiem targany jest ustawicznymi aktami przemocy (dla przykładu: zamachy sprzed paru lat w Europie Zachodniej czy trwające obecnie na Bliskim Wschodzie ludobójstwo chrześcijan). Dlatego też pobłażanie dla kultu jakiekolwiek ludobójcy lub terrorysty, niezależnie od tego czy będzie nim Adolf Hitler, Józef Stalin, Osama bin Laden czy Stepan Bandera, może być pierwszym krokiem do tego, aby terroryzm uznać jako broń dozwoloną w walce z przeciwnikami politycznymi.
Trzeba przy tym pamiętać, że podobną filozofią kierowały się w XX w. niektóre kraje (np. USA i ZSRR), szkoląc i wspierając terrorystów. Oczywiście na złość swoim przeciwnikom. Jednak szybko okazywało się, że „podopieczni” wymykali się spod kontroli, a broń kierowali przeciwko swoim dobroczyńcom. Kult terrorysty Bandery jest dziś rzeczywiście głównie antyrosyjski, ale wcześniej czy później wróci do swoich korzeni, stając się znów antypolski i antysemicki, a przy tym bardzo proniemiecki. Historia lubi się powtarzać. Niestety.
 
Tadeusz Isakowicz-Zaleski 

Uroczystości w Czerwonej Wodzie 5 października 2014 r.

Czesława Skomorowska

Dzięki zaangażowaniom Alfreda Janickiego z Węglińca, Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, Władz Gminy i Miasta Węglińca i mieszkańców miejscowości Czerwona Woda, w dniu 5 października 2014 r. w kościele parafialnym odbyła się podniosła uroczystość uczczenia pamięci księży zamordowanych na Kresach Południowo Wschodnich II RP przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1939 – 1947 i odsłonięcia tablicy pamiątkowej z nazwiskami 84 księży.

Mszę Świętą koncelebrowano z udziałem 10 księży, przewodniczył przedstawiciel biskupa legnickiego ks. prałat dr Leopold Rzodkiewicz, a homilię wygłosił ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Podczas uroczystości modlono się za ofiary polskiego duchowieństwa, księży i sióstr zakonnych, którzy często ginęli wraz zwiernymi, nierzadko podczas odprawiania Mszy Świętej.

W uroczystej Mszy uczestniczyła okoliczna ludność kresowa, władze Węglińca, księża, przedstawiciele organizacji kresowo-kombatanckich, Ochotnicza Straż Pożarna i młodzież szkolna. Po odsłonięciu i poświęceniu tablicy pamiątkowej oraz alei pamięci, złożono kwiaty i zapalono znicze.

W części oficjalnej głos zabrali przedstawiciele komitetu organizacyjnego, parlamentarzyści, władze gminy i miasta Węgliniec, księża i prezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów Szczepan Siekierka.

Zebranym i organizatorom uroczystości przyświecało motto „Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary”.